Piękno w krioterapii

Medycyna estetyczna i dermatologia coraz chętniej korzystają z krioterapii.

Zimno poprawia bowiem jakość skóry, ujędrnia, dotlenia i poprawia nawilżenie. Wspomaga też walkę z cellulitem i tkanką tłuszczową. Dermatolodzy wykorzystują kriokomorę do wspomagania leczenia trądziku i blizn.

Kriozabiegi robią karierę nie tylko we współczesnej medycynie, ale i w nowoczesnej kosmetyce i medycynie estetycznej. Niska temperatura wykorzystywana przez zabiegi przyczynia się do poprawy jędrności lub nawilżenia skóry. Zimno, kontrolowane dzięki specjalnym aparatom do kosmetycznej krioterapii miejscowej, ma wpływ na poprawę mikrokrążenia.

Dzięki miejscowemu działaniu zimna, modny jest tak zwany cryolifting skóry, jędrność dekoltu i szyi oraz wygładzający zmarszczki i pobudzający odnowę komórkową. Korzystają z niego chętnie zachodnie gwiazdy showbiznesu. Ale także krioterapia ogólnoustrojowa czyli przebywanie w specjalnej kriokomorze, ma szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej i dermatologii.

Ogólnoustrojowa krioterapia pomaga poprawić wygląd cery i skóry w ogóle. Sprawia, że jest ona dotleniona i ujędrniona. Zimno wspomaga też kosmetyczną i dermatologiczną walkę z różnymi problemami skórnymi - jak trądzik czy blizny. Dzięki seansom w kriokomorze można osiągnąć efekt napięcia skóry brzucha, biustu, wewnętrznych okolic ramion. Seanse docenią osoby, które chcą opóźnić proces starzenia i dbają o odnowę biologiczną swojego organizmu.

Terapię całego ciała wykonuje się w temperaturach od -100 do -140 stopni Celsjusza. Osoby, które chcą wspomóc proces odchudzania lub borykają się z cellulitem mogą liczyć po krioseansach na poprawę jakości skóry, pojędrnienie pośladków, ud, brzucha. Pobyty w kriokomorze poprawiają metabolizm tłuszczy i węglowodanów, redukują tkankę tłuszczową i usuwają toksyny z organizmu.

Nie do przecenia jest również fakt, że 3 minutowy zabieg to koszt energetyczny rzędu 400 kcal :)